Link building to planowane pozyskiwanie odnośników z innych witryn. Link może pomóc wyszukiwarce odkryć stronę, połączyć ją z określonym tematem i ocenić jej relacje z innymi materiałami. Może również sprowadzać użytkowników bezpośrednio z serwisu, w którym został umieszczony.
Nie oznacza to, że każdy kolejny link poprawia widoczność. Odnośnik z przypadkowej strony, utworzony wyłącznie dla SEO, może nie mieć żadnej wartości. Systematyczne kupowanie linków przekazujących sygnały rankingowe albo automatyczne tworzenie ich na dużą skalę wiąże się dodatkowo z ryzykiem naruszenia zasad Google.
Jaki link ma wartość?
Nie oceniam źródła wyłącznie na podstawie jednej liczby z narzędzia SEO. Wskaźniki takie jak DR czy DA są metrykami zewnętrznych firm, a nie ocenami przyznawanymi przez Google. Pomagają porównywać domeny, ale nie zastępują sprawdzenia strony.
Przed pozyskaniem linku warto odpowiedzieć na kilka pytań:
- Czy witryna jest związana tematycznie z firmą albo odbiorcami?
- Czy ma własną publiczność i publikuje użyteczne materiały?
- Czy strona z linkiem może zostać znaleziona i zindeksowana?
- Czy odnośnik wynika z treści, czy został dodany bez kontekstu?
- Czy użytkownik może rzeczywiście chcieć przejść pod wskazany adres?
- Czy serwis nie istnieje głównie po to, aby sprzedawać masowo podobne publikacje?
Link ze specjalistycznego portalu branżowego może być bardziej przydatny niż odnośnik z większej, lecz zupełnie przypadkowej witryny. Znaczenie ma również strona docelowa. Artykuł powinien prowadzić do materiału rozwijającego temat, a rekomendacja konkretnej usługi – do odpowiedniej oferty.
Jak zdobywać linki bez tworzenia pustych publikacji?
Najlepszym punktem wyjścia jest zasób, do którego istnieje rzeczywisty powód, aby się odwołać. Nie musi to być kolejny ogólny poradnik.
Źródłem linków mogą być:
- własne badanie albo uporządkowany zestaw danych,
- porównanie kosztów, procesów lub rozwiązań,
- kalkulator, szablon albo lista kontrolna,
- opis rzeczywistego wdrożenia wraz z wnioskami,
- ekspercki komentarz do problemu branżowego,
- dokumentacja rozwiązująca konkretną trudność użytkowników.
Materiał trzeba następnie skierować do osób, dla których jest użyteczny: redakcji branżowych, partnerów, dostawców, organizacji lokalnych, autorów istniejących zestawień albo serwisów opisujących dany problem. Wiadomość powinna wyjaśniać wartość materiału. Samo żądanie umieszczenia linku rzadko jest przekonujące.
Relacje biznesowe jako źródło odnośników
Firma często ma już możliwości, których nie wykorzystuje. Może być członkiem organizacji, partnerem technologicznym, dystrybutorem produktu, uczestnikiem wydarzenia albo autorem wypowiedzi eksperckiej. W takich sytuacjach odnośnik może być naturalnym elementem informacji o współpracy.
Warto również znaleźć wzmianki o marce pozbawione aktywnego linku oraz odnośniki prowadzące do usuniętych adresów. Aktualizacja istniejącej publikacji bywa bardziej uzasadniona niż zamawianie nowego tekstu. Jeżeli link wskazuje stronę 404, trzeba zdecydować, czy odtworzyć materiał, poprawić adres u wydawcy, czy zastosować odpowiednie przekierowanie.
Publikacje sponsorowane i zakup linków
Reklama i sponsoring są normalną częścią marketingu. Problem pojawia się wtedy, gdy płatność ma służyć zakupowi sygnału rankingowego, a link nie jest odpowiednio oznaczony.
Zasady Google dotyczące spamu wymieniają między innymi:
- kupowanie i sprzedawanie linków na potrzeby rankingu,
- wymiany linków prowadzone na dużą skalę,
- automatyczne tworzenie odnośników,
- niskiej jakości katalogi i serwisy z zakładkami,
- rozpowszechniane linki w stopkach, szablonach i widżetach,
- publikacje z przesadnie zoptymalizowanymi tekstami zakotwiczenia.
Link reklamowy lub sponsorowany powinien zostać zakwalifikowany atrybutem rel="sponsored" albo rel="nofollow". Płatna publikacja nadal może mieć sens wizerunkowy i sprowadzać odbiorców, ale jej wartość trzeba oceniać jak reklamę, a nie jak gwarantowany sposób podniesienia pozycji.
Follow, nofollow i tekst odnośnika
Profil linków nie powinien składać się wyłącznie z odnośników o identycznym, sprzedażowym tekście. Naturalne są nazwy firmy, adresy URL, tytuły materiałów oraz sformułowania wynikające ze zdania.
Atrybuty linków pomagają Google interpretować ich charakter. Nie warto jednak sprowadzać całej strategii do polowania na jeden typ odnośnika. Link nofollow może sprowadzać właściwych użytkowników, budować rozpoznawalność i prowadzić do kolejnych wzmianek. Różnice omawiam dokładniej w artykule o linkach follow i nofollow.
Do których stron kierować linki?
Nie każdy odnośnik powinien prowadzić na stronę główną. Wybór adresu zależy od źródła i kontekstu publikacji.
- Artykuł edukacyjny powinien prowadzić do pogłębionego poradnika lub danych.
- Opis współpracy może wskazywać stronę firmy albo konkretną usługę.
- Porównanie produktów powinno kierować do właściwej kategorii lub produktu.
- Lokalna organizacja może odsyłać do strony opisującej działalność na danym rynku.
Strona docelowa musi być dostępna, aktualna i zgodna z obietnicą linku. Pozyskiwanie odnośników do słabej treści nie rozwiąże problemu z niedopasowaną ofertą ani niepoprawnym indeksowaniem. Dlatego działania zewnętrzne powinny być powiązane z pracą on-page. Ich podział opisuję w materiale SEO on-page i off-page.
Jak mierzyć efekty link buildingu?
Liczba pozyskanych linków jest wskaźnikiem wykonanej pracy, ale nie mówi jeszcze o wyniku. W analizie uwzględniam:
- nowe i utracone domeny odsyłające,
- tematyczne dopasowanie źródeł,
- adresy docelowe oraz ich rolę w serwisie,
- ruch polecający i zachowanie odbiorców,
- zmiany wyświetleń i kliknięć stron docelowych,
- zapytania, sprzedaż lub inne konwersje wspierane przez publikacje.
Nie przypisuję wzrostu pozycji jednemu linkowi bez uwzględnienia zmian treści, sezonowości i działań konkurencji. Wynik analizuje się w szerszym okresie oraz w kontekście całej strony.
Link building powinien wynikać ze strategii
Przed rozpoczęciem działań warto sprawdzić istniejący profil linków, mocne materiały i podstrony ważne dla sprzedaży. Dopiero później można ustalić, jakiego typu źródeł brakuje i jaki budżet ma uzasadnienie.
Analizę profilu linków mogę wykonać jako część audytu SEO albo stałego pozycjonowania stron. Nie zaczynam od deklaracji konkretnej liczby publikacji. Najpierw oceniam, które adresy warto wzmacniać i czy serwis jest przygotowany na wykorzystanie pozyskanej widoczności.
Wyślij adres strony na czesc@seomariusz.pl lub zadzwoń: 665 015 610.
You must be logged in to post a comment.